III Niedziela Wielkiego Postu
Ja przecież jestem wolnym człowiekiem, mam prawo do tego, by być sobą. Dobrze mi z tym i co to kogo obchodzi. Sam tworzę swój własny świat i nikt niema prawa wtrącać się do niego. To bardzo często spotykany dziś sposób myślenia, a nawet życia nie tylko młodych ludzi. Można powiedzieć, że Chrystus w dzisiejszej ewangelii bardzo mocno "wtrąca się w życie człowieka”. Przychodzi co jakiś czas i szuka owoców na drzewie mojego życia. Rano szuka w moim sercu wiary, która sprawi, że zegną się moje kolana do modlitwy. Potem czeka bym punktualnie rozpoczął moje codzienne obowiązki. Przed południem pośle do mnie nauczyciela, który sprawdzi, czy rozwija się mój rozum. W ciągu dnia grono bliskich, znajomych, chce być obdarzone troską, dobrym słowem, życzliwością. Żona, mąż, córka, syn, chcieliby doświadczyć miłości, czci i wdzięczności w zwykłej codzienności dnia. Wieczorem sami w sobie szukamy owoców spełnionych zamiarów, postanowień, obietnic, zadań. Panu Jezusowi bardzo zależy na mnie, dlatego pragnie być blisko mnie. Zależy Mu na rozwoju mojego serca i życia. Każdy owoc to znak miłości. ks. Mariusz Kunicki |
||||
Kolegiata pw. Najświętszego Serca Jezusowego - Gdańsk Wrzeszcz 80-245 - ul. ks.Zator Przytockiego 3 © 2006 Asia D. |
||||